Problemy z jakością zbóż a niektóre firmy podnoszą kryteria oceny, co powoduje większe potrącenia i jeszcze niższe ceny.

61

W zasadzie, żniwa w Wielkopolsce dobiegają końca. Pogoda w ostatnich dniach bardzo sprzyjała ich dokończeniu po serii nawalnych deszczy, o których pisaliśmy w poprzednim raporcie. Większość powiatów melduje stan zaawansowania żniw na poziomie 92-98% a niektóre 100%. To, co zostało jeszcze na polach to raczej wynik zdarzeń losowych, na przykład awarii kombajnu. Zboża po deszczach są wylęgnięte co nieco opóźniło ich sprawny zbiór. Jedynie w  powiatach grodziskim, obornickim, chodzieskim, wągrowieckim zaawansowanie żniw jest nieco mniejsze i wynosi 90%. Zdecydowanie najmniej, żniwa są zaawansowane w powiecie złotowskim, bo jest to pomiędzy 70 a 90% w zależności od miejsca. Trwa w tej chwili zbiór słomy, podorywki oraz wysiew międzyplonów.

Plony zbóż kształtują się wokół cyfry 6t/ha. Oczywiście pszenica na dobrych stanowiskach plonowała na poziomie 8,5-9 t/ha ale z drugiej strony plony żyta czy pszenżyta, na glebach słabszych wynosiły 2,5-3 t/ha. Kompletnie zawiodły uprawy jare, które nie miały dostatecznej ilości wody do zbudowania plonu. Rolnicy szacują, że straty suszowe na uprawach jarych wyniosły około 70%. Plony rzepaku wyniosły około 3,5-4 t/ha. W nie najlepszym stanie jest kukurydza. Ze względu na suszę, w kolbach nie zawiązały się ziarna i są „szczerbate”. Producenci szacują, że te straty wyniosą 30-40%. Po opadach deszczu, dobrze prezentują się natomiast plantacje buraka cukrowego. W przypadku ziemniaków, wczesne odmiany, jeśli były nawadnianie dały w miarę dobry plon, chociaż bulwy są mniejsze niż zazwyczaj. Nawadnianie jest też kluczowe dla pozostałych okopowych, np. buraczków czy ogórka gruntowego. Suszę odczuły pomidory gruntowe. Sucha zgnilizna, która zazwyczaj obejmowała pierwsze grono, w tym roku obejmuje dwa grona. Pierwsze zbiory dają plon na poziomie 40 t/ha, przy średnim plonie z lat poprzednich na poziomie 60 t/ha. Producenci mają nadzieję, że deszcze, które przyszły spowodują, że w przypadku późniejszych zbiorów, plon się odbuduje.

Nie ma problemu ze zbytem zboża. Skupują je głównie producenci drobiu i firmy paszowe. Jak informują nas rolnicy, są natomiast problemy z jakością zbóż a niektóre firmy podnoszą kryteria oceny, co powoduje większe potrącenia i jeszcze niższe ceny. Ziarno jest drobne. Rolnicy bardzo narzekają na ceny skupu zbóż, które nie pokrywają kosztów produkcji. Pszenicę paszową  można sprzedaż za niecałe 800 zł/t a jęczmień ozimy za 640 zł/t. Cena pszenicy konsumpcyjnej wynosi natomiast około 900 zł/t. To, w porównaniu do ubiegłych lat jest bardzo duża różnica w cenie. Ceny skupu rzepaku wahają się w okolicach 1 800 zł/t. Wielu rolników powstrzymuje się od sprzedaży licząc na zwyżkę cen.

Andrzej Przepióra

Aleksander Poznański

źródło: WIR

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments