Ceny owoców i warzyw stale rosną – czy znamy wszystkie przyczyny?

81
  • Średnia cena warzyw i owoców wzrosła w minionym roku aż o 56%, a przykładowy kilogram pomidorów kosztuje dzisiaj dwa razy więcej niż w 2020 roku. Jedną z przyczyn drożyzny na straganach jest zły stan polskich gleb, aż 60% z nich jest zakwaszonych. Co to oznacza?
  • Otóż takie „kwaśne pola” nie przyswajają nawozu, a koszt produkcji kilograma jarzyn jest nawet 70% wyższy niż w przypadku neutralnego kwasowo gruntu. W efekcie Polscy rolnicy tracą nawet 6 miliardów złotych rocznie na dodatkowe nawożenie. Co potem odbija się na cenach warzyw i owoców.

Ceny owoców i warzyw stale rosną – czy znamy wszystkie przyczyny?

Choć Komisja Europejska prognozuje dla Polski wzrost gospodarczy, to ceny również wzrosną w tym roku nawet o 12%. Co to oznacza dla naszych portfeli podczas codziennych zakupów? Otóż, eksperci PKO BP nie pozostawiają złudzeń. Mimo, że produkty mączne tanieją, to dalej będą drożeć warzywa i owoce. W 2020 r. kilogram pomidorów kosztował 6-7zł, dzisiaj w warzywniaku trzeba za niego zapłacić dwa razy tyle. A to dlatego, że rosną również koszty produkcji rolnej, między innymi z uwagi na zły stan polskich gleb. Jak ich zakwaszenie wpływa na kondycję naszych portfeli i dlaczego warto zadbać o poprawę jakości ziemi?

Co łączy zakwaszoną glebę z ceną ziemniaka?

Według ekspertów, średnia cena warzyw i owoców wzrosła w minionym roku aż o 56%. Tegoroczne prognozy Banku PKO BP również nie budzą optymizmu. Świeże i mrożone jarzyny dalej będą drożeć nawet mimo, stopniowej stabilizacji sytuacji na rynku żywności. Przyczyn drożyzny na straganach szukać możemy, poza ogólną sytuacją gospodarczą, również w stanie i jakości polskich gleb. Niestety, jak podaje Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, aż 60% pól i użytków rolnych jest zakwaszonych. Zakwaszone gleby nie tylko dają mniej plonów, ale koszt uprawy na takim kwaśnym polu przykładowego kilograma ziemniaków jest nawet o 70% wyższy, niż na glebach o zrównoważonym poziomie pH.

Dodatkowe koszty na naszym talerzu 

Każdego roku, rolnicy w Polsce tracą nawet 6 miliardów złotych wskutek wysokiego zakwaszenia gleb obniżającego plony i efektywność nawożenia w niektórych sytuacjach nawet o 70%. Tym samym, płacąc za ogórka czy marchewkę, dokładamy się do kolejnych porcji nawozu, którego nie przyswaja zakwaszona gleba. Wysokie ceny jarzyn i owoców nie zachęcają też do zdrowego odżywiania. W porównaniu do mieszkańców innych krajów unijnych Polacy jedzą dużo mniej warzyw i owoców. Statystyczny mieszkaniec naszego kraju konsumuje codziennie około 250 gramów jarzyn, a średnia w Unii Europejskiej wynosi 600 gram. 

Zakwaszone gleby mają w sobie mało wapnia, który jest niezbędny do dobrego wzrostu i plonowania roślin. Przy zbyt niskim pH utrudnione jest pobieranie przez rośliny innych składników pokarmowych, np. fosforu, potasu, magnezu, boru, molibdenu. W wyniku tego koszty produkcji rosną, a wydajność pól i sadów spada. Nawożone wapnem drzewa owocowe rodzą owoce lepszej jakości, które mogą być dłużej przechowywane i nie psują się tak szybko. Dlatego właśnie wapnuje się sady i pola, żeby wydawały większe, lepszej jakości plony. – tłumaczy Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. 

Co możemy zrobić, by jeść zdrowo i taniej? 

Poprawa stanu gleb w Polsce wydaje się najlepszą obecnie odpowiedzią na drożejące warzywa i owoce. Obniżenie kosztów produkcji rolnej i zwiększenie jej efektywności z pewnością przełoży się na ceny w sklepach, czy na targowiskach. W takim uzdrawianiu, kluczową rolę pełni proces odkwaszania gleb poprzez wapnowanie. Rozsypywanie wapna na pola sprawia, że poprawiamy ich pH gleby. Im pH bliższe neutralnemu, tym lepiej dla roślin i zwierząt żyjących w okolicy. 

Według Eurostat, Polska jest 7. producentem rolnym w Unii Europejskiej i 13. na świecie. To oczywiście świetny wynik, jednak pomimo wzrostu naszej produkcji rolnej – spada jej wydajność. Efektem tego stanu rzeczy są rosnące koszty nawożenia i innych zabiegów, których celem jest poprawa jakości gleb w Polsce. Te dodatkowe wydatki po stronie rolników przekładają się bezpośrednio na ceny w sklepach. Odpowiedzią na ten problem jest systemowe podejście do regeneracji ziem rolnych w naszym kraju. Zdrowe gleby to nie tylko wyższe plony, ale także dzięki ograniczeniu ilości zabiegów agrotechnicznych, zdrowsze owoce i warzywa. – dodaje Małgorzata Bojańczyk, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności. 

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiada

Od 2019 roku działa w Polsce „Ogólnopolski program regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie”. W założeniach inicjatywa ma wspierać rolników, aby mogli dbać o stan swoich pól i sadów. Jednakże proponowane obecnie mechanizmy są niewystarczające na skalę problemu z jaką mają się zmierzyć. Ponad 60% terenów pod uprawy wymaga regeneracji. Eksperci są zgodni, potrzeba bardziej zdecydowanych i daleko idących działań. 12 maja delegacja Koalicji na rzecz Zdrowych Gleb w Polsce została przyjęta przez Lecha Kołakowskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Przedstawiciele czternastu organizacji społecznych, samorządowych, związkowych, branżowych i producenckich zaprezentowali swoje cele. Koalicja podkreśla konieczność powszechnych, ogólnokrajowych działań jako warunku koniecznego osiągnięcia celu jakim jest odkwaszenie gleb. Minister L. Kołakowski zadeklarował wolę wsparcia postulatów odnoszących się do odkwaszenia gleb w Polsce.

Zdrowe gleby to nasza wspólna sprawa

Dbanie o stan naszego otoczenia leży w interesie nas wszystkich. Zdrowe, niezakwaszone gleby to nie tylko tańsze warzywa i owoce na talerzach, ale także mniejsze ryzyko zakwitu sinic nad Bałtykiem, czy czystsza woda w rzekach. Odkwaszanie gruntu za pomocą wapnowania to sprawdzona, tradycyjna metoda dbania o jakość gleby. 

informacja prasowa

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments